Gimnazjum nr 1 w Jaśle

Obrzędy naszych przodków. Dziady

 

 Od paru lat dużo mówimy o celtyckim Wigilii Wszystkich Świętych - Halloween, ale niewiele osób pamięta, że Polacy mają swój pogański obrządek , opisany przez Adama Mickiewicza, Dziady. Dziady      w  naszej słowiańskiej tradycji obchodzone były 31 października świat, podczas których świat  żywych  mieszał się ze światem zmarłych. Obrzęd Dziadów odprawiany był przez naszych przodków w kaplicach przycmentarnych. Uroczystość odprawiano w aurze  tajemniczości, przy zasłoniętych oknach. Spotkani przewodniczył tzw. Koźlarz lub Guślarz, który wzywał dusze zmarłych przebywających w czyśćcu, aby powiedziały, czego potrzeba im do osiągnięcia zbawienia i aby posiliły się z żywymi. Zebrani przynosili do kaplicy potrawy, którymi mieli karmić przywołane podczas obrzędu dusze zmarłych, rzucając je na podłogę lub na ołtarz. W najbardziej pierwotnej formie obrzędu dusze należało ugościć np. miodem, kaszą i jajkami, by zapewnić sobie ich przychylność i jednocześnie pomóc im  w osiągnięciu spokoju        w zaświatach.Wędrującym duszom oświetlano drogę do domu rozpalając ogniska na rozstajach, aby mogły spędzić tę noc wśród bliskich. Ogień mógł jednak również uniemożliwić wyjście na świat upiorom – duszom ludzi zmarłych nagłą śmiercią, samobójców itp. W tym celu rozpalano go na podejrzanej mogile – echem tego zwyczaju są znicze.

 Zamknijcie drzwi od kaplicy
I stańcie dokoła truny;
Żadnej lampy, żadnej świécy,
W oknach zawieście całuny.
Niech księżyca jasność blada
Szczelinami tu nie wpada.
Tylko żwawo, tylko śmiało.

( A. Mickiewicz ,,Dziady cz.II")
 
© 2009 Gimnazjum nr 1 w Jaśle
Webmaster