Gimnazjum nr 1 w Jaśle

O podróżach w czasie

Bardzo często w życiu młodego człowieka  pojawia się pytanie, czy podróżowanie w czasie jest możliwe. Czy moglibyśmy swobodnie przenieść się w przyszłość i zobaczyć, jak będzie wyglądało nasze życie lub w przeszłość, by poznać dzieje świata. Na pewno dorośli mówią nam, że to tylko wymysły prosto z filmów lub bajek, uważają też, że żyjemy w wyimaginowanym świecie fantazji i magii. Nawet wielu naukowców powiedziałoby nam, że przenoszenie się w czasie to nonsens. Błąd! Podróże w czasie od dawna stały się naukowym faktem. Nauka ciągle się rozwija, szczególnie współcześnie, kiedy w ciągu roku przeprowadzanych jest wiele eksperymentów potwierdzających, zmieniających, bądź obalających różnorodne teorie. Dzisiaj nie możemy już z całą pewnością mówić, że coś jest niemożliwe, gdyż to myślenie nas zgubi. Musimy być otwarci na nowe propozycje, trzymanie się sztywnych schematów przeniesie nas w ,,myślowe średniowiecze". A przecież chcemy się nazywać ludźmi XXI wieku.  


Ideę podróży w czasie zapoczątkował Albert Einstein w swojej teorii względności. Wcześniej obowiązywał święty dogmat, że czas jest jednakowy i obowiązuje w całym Wszechświecie. Dopiero teoria Einsteina zmieniła sposób, w jaki ludzie postrzegają czas. W sposób graficzny starą teorię można porównać do prostej, nieskończonej linii, natomiast nową teorię, jako gumę, rozciąganą pod wpływem grawitacji ciał niebieskich. Czas i przestrzeń mają charakter względny, to jedno zdanie wieńczy całą teorię, a z punktu widzenia fizyki, przyzwala na podróżowanie w czasie. Co jest potrzebne, by odbyć podróż do przyszłości lub przeszłości? W filmach  pokazany jest naukowiec, który tworzy maszynę czasu. Dzięki niej może przenieść się w dowolne miejsce w dowolnym czasie. W ten sposób poznaje dzieje ludzkości i dowiaduje się, jaka nas czeka przyszłość. W prawdziwym życiu do podróży w czasie możemy wykorzystać czarne dziury. Są to obiekty o niewyobrażalnie silnej grawitacji, która pochłania nawet światło, dlatego nazywamy je czarne. Powstają po wybuchu supernowej lub hipernowej. Pochłaniają wszystko, co napotkają na swojej drodze, lecz nikt nie wie ,co dzieje się z materią, która wpadnie za horyzont zdarzeń. Wymyślono teorię, która mówi, że po drugiej stronie czarnej dziury, znajduje się biała dziura, wszystko ,co wpadnie za horyzont zdarzeń, wylatuje w białej dziurze. Razem tworzą one coś w rodzaju tunelu, co współcześnie nazywamy tunelem czasoprzestrzennym. Albert Einstein i Nathan Rosen opracowali razem w ramach teorii względności most Einsteina - Rosena. Jest to odmiana tunelu czasoprzestrzennego, która jest połączona z dwoma punktami Wszechświata. Wlatując po jednej stronie, można by się znaleźć natychmiast po drugiej stronie tunelu. Jest to swoisty skrót między punktami Wszechświata.

 

 

Nie jest to klasyczny przykład podróży w czasie, jednak gdybyśmy wystrzelili wiązkę światła w odległy punkt Wszechświata, a sami skorzystali z tunelu czasoprzestrzennego, by znaleźć się w tamtym punkcie, Moglibyśmy wyprzedzić światło o wiele milionów lat. A wszystko,co porusza się szybciej od światła, podróżuje w czasie.


Innym sposobem na przeniesienie się w czasie, jest wykorzystanie zjawiska dylatacji czasu. Jak i wcześniejszy sposób, ten także przewidział Einstein w swojej teorii względności. Wyobrażał on sobie ściganie promienia światła, im szybciej byśmy się poruszali, tym wolniej płynąłby nasz czas w porównaniu do czasu ziemskiego. Ogólnie, zjawisko dylatacji czasu polega na tym, że im szybciej się poruszamy, tym wolniej płynie nasz czas. Nie mówię tu o prędkościach kilkuset kilometrów na godzinę, ale kilkuset tysięcy kilometrów na godzinę. Najdłuższej dylatacji czasu odczuł Rosjanin Siergiej Krikalow na pokładzie stacji Mir. Wybiegł on w przyszłość o 1/50 sekundy w przód, w porównaniu do nas na Ziemi. Zjawisko to, choć może wydawać się dziwne, znajdzie wiele zastosowań. Jednym z nich mogą być dalekie podróże kosmiczne. Najbliższą Słońcu gwiazdą jest Alfa Centauri, oddalona od nas o 4,3 lat świetlnych, to znaczy, że światło poruszające się z prędkością ok. 300 000 km/s potrzebuje 4,3 lat, by dotrzeć do tej gwiazdy. Człowiekowi zajęło by to tysiące lat, a wiemy, że nikt z nas tyle nie żyje. Wykorzystując zjawisko dylatacji czasu, moglibyśmy wysłać ludzi do tej gwiazdy, z prędkością zbliżoną do prędkości światła, mogliby oni dotrzeć tam  za swojego życia. Czas astronautów płynąłby znacznie wolniej niż nasz na Ziemi, a to znaczy, że przenieśliby się oni do przyszłości.

O podobnym problemie dylatacji czasu śpiewał Brian May w swojej piosence „’39” : „Don't you hear my call though you're many years away … For the earth is old and grey Little darling we´ll away But my love this cannot be For so many years have gone though I'm older but a year.” “Czy nie słyszysz mojego wołania, choć jesteś o wiele lat daleko stąd… Chociaż ziemia jest stara i szara, jestem z dala od mojej miłości, która może już wcale nie istnieć, bo minęło już tyle lat. Chociaż jestem starszy o rok.” Na marginesie zaznaczę, że Brian May oprócz bycia gitarzystą Queen, jest także doktorem astronomii, przez to w swojej piosence zawarł motyw dylatacji czasu.

Powyższe rozważania są najpopularniejszymi sposobami podróżowania w czasie. Na pewno są inne możliwości na przeniesienie się w czasie, świat czeka na nasze pomysły, dlatego musimy zachować naszą kreatywność i zmienić tok myślenia z „nie da się”, na „wszystko jest możliwe”. Jeśli kiedykolwiek podróże w czasie stałyby się rzeczywistością, na zawsze zmieniłoby to ludzkość, a ludzie, którzy by tego dokonali ,przeszliby do historii. To od nas zależy jak dalej potoczą się losy świata, możemy go zmienić na lepsze lub zostawić  samemu sobie, dlatego uważam, że zmiana toku myślenia jest najważniejszym zadaniem, jakie możemy teraz zrobić.

 Jakub Borowiec

 
© 2009 Gimnazjum nr 1 w Jaśle
Webmaster