Gimnazjum nr 1 w Jaśle

Angelika Smagacka. Taniec

Jedyna trudność polega na tym, żeby odważyć się się zatańczyć przy ludziach. Gdy pierwszy raz wyszliśmy na parkiet, nie czułam się swobodnie. Tymczasem otwartość w tańcu wyzwala tak wiele uczuć ? pasję, radość, zmysłowość ? a przy tym jest najlepszą formą zabawy w czystej postaci.
Teri Hatcher ?Spalony tost... czyli życiowa filozofia Teri?


 ?Taniec był dla Myszki w dostępnym jej świecie czymś najpiękniejszym, co można zobaczyć [?] wyrazem największej radości, lekarstwem na wszystko, co złe, zapowiedzią piękna, które nieuchronnie musi nadejść i niewątpliwie nadejdzie; taniec był wyzwoleniem. [?] Myszka wierzyła, że taniec to także wyraz miłości do wszystkiego, co się kocha? - tak przeczytać możemy w powieści Doroty Terakowskiej pt. ?Poczwarka? (tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, gorąco polecam tę lekturę!). Główna bohaterka książki, Marysia, przez dziewięć lat życia z niezaspokojoną ciekawością przyglądała się światu. W gąszczu otaczających ją uczuć, dźwięków, obrazów, gestów właśnie taniec wybrała Myszka jako sposób wyrażania siebie samej.
 Podobno o szczęściu wypływającym z tańca mówi w wywiadzie każdy, kto zajmuje się tą sztuką. Pogłoska ta potwierdziła się podczas mojej rozmowy z Angeliką Smagacką. Dziewczyna oznajmia, że tajemnica tkwi w tym, aby robić to, co się kocha. ?Rodzice twierdzą, że swoje pierwsze kroki stawiałam przy muzyce. Wówczas mama zauważyła we mnie pewien potencjał. Gdy podrosłam, zapisała mnie do Młodzieżowego Domu Kultury, najpierw na zajęcia teatralne, potem muzyczne. Zaczęłam tańczyć w zespole Iskierki, teraz należę do działającego przy JDK-u
R-revolution? - opowiada.  Jeśli akurat nie ćwiczy z zespołem pod okiem trenerki Katarzyny Korony, gimnazjalistka stara się indywidualnie rozwijać swoje umiejętności. ?Podpatruję rózne techniki na filmikach znalezionych w Internecie, obserwuję bardziej doświadczonych kolegów, lecz przede wszystkim staram się utrzymywać dobrą kondycję? - stwierdza i dodaje, że bardzo lubi grać w koszykówkę i piłkę nożną. Czy warto jednak żyć z tak wymagającą pasją? ?Oczywiście, że tak! Razem z zespołem w ciągu roku jeździmy na różne przeglądy w kraju i za granicą, zdobywamy wyróżnienia, pierwsze miejsca, czasem wracamy bez nagród i fajne jest właśnie to, że wyjeżdżając na konkurs, nigdy nie wiemy, jak to będzie?. Cóż, element niespodzianki zawsze niesie za sobą przyjemny dreszczyk emocji. Coś jeszcze? ? Spotykam nowych ludzi, którzy mają tę samą pasję co ja, zawsze więc mamy o czym rozmawiać i dobrze się dogadujemy. A poza tym nie siedzę w domu przed komputerem, tylko zajmuję się czymś, z czego mogę być później dumna?. O, i to jest argument!
 Każdy rodzaj tańca, począwszy od baletu, przez taniec towarzyski aż po hip-hop ma jeden, nadrzędny cel ? przekazać otoczeniu to, czego nie jesteśmy w stanie wyrazić słowami. Dlatego niezależnie od umiejętności i doświadczenia, starajmy się za każdym razem wkładać w niego jak najwięcej serca, wtedy na pewno wszystko pójdzie tak, jak zaplanowaliśmy. Jak pewnie zauważyliście, mam w zwyczaju w swoich tekstach zamieszczać krótkie apele do czytelników, dziś więc posłużę się słowami św. Augustyna: ?Ucz się tańczyć, w przeciwnym razie nie będą aniołowie wiedzieć, co z tobą począć, człowiecze!?
Kinga Byś
 
© 2009 Gimnazjum nr 1 w Jaśle
Webmaster