Gimnazjum nr 1 w Jaśle

Te wspaniałe trzy lata w Gimnazjum nr 1

Gdy we wrześniu, trzy lata temu po raz pierwszy przestąpiłyśmy progi tej szkoły wiedziałyśmy, że nie będzie łatwo. Wydawała nam się  wielka, skomplikowana, obca.  Była pełna nowych, nieznajomych twarzy. Tęskniliśmy za naszą dawną szkołą, dawną klasą, dawnymi nauczycielami. Od początku stawiano nam bardzo wysokie wymagania Wszyscy zdawali się być tacy poważni i dorośli . Wtedy wydawało nam się, że gimnazjum to będzie ciężka praca w dzień i w noc, wieczne zakuwanie wzorów i regułek. Nauczyciele wydawali się bardzo surowi, a szkoła przypominała labirynt.
Mimo to  teraz, kiedy minęły całe trzy lata, możemy śmiało stwierdzić, że poradziliśmy sobie świetnie. Nasze wyniki z egzaminów i świadectwa z paskiem tylko to potwierdzają.

Z perspektywy czasu nasze pierwotne obawy wydają  się śmieszne. Okazało się, że nauczyciele jednak mają serce, koledzy z klasy są fajni, a korytarze nie tak trudne do ogarnięcia. O szkole podstawowej, do której tak bardzo tęskniliśmy, zapomnieliśmy gdy wpadliśmy w wir gimnazjalnych spraw. Tutaj poznaliśmy przyjaciół na całe życie. Zdarzało nam się zawieść na naszych kolegach i koleżankach, ale pomogło nam to uświadomić sobie, kto jest naszym prawdziwym przyjacielem, a kto tylko wydawał się nim być. Zajęcia dodatkowe typu : kółko teatralne, szkolny klub sportowy i wiele innych pozwoliło nam rozwinąć nasze zainteresowania i pasje. Tutaj po raz pierwszy potraktowano nas nie jak dzieci, ale jak dorosłych. Sami mogliśmy decydować o sprawach naszych i klasy. Dzięki temu  staliśmy się samodzielni i nauczyliśmy się stawiać czoła naszym problemom.
Szkoła bez nauczycieli nie istnieje. Kto by nas zamęczał pracami domowymi i krzyczał byśmy się w końcu wzięli do nauki ? Kto by nas motywował do dalszej pracy ? Kto przymykałby oko na wszystkie nasze wybryki ? Kto pomimo tego, że po raz setny popełniamy ten sam błąd ,wciąż wytrwale od początku tłumaczył nam dany temat ? Pomimo tego, że tak często na nich narzekamy i psioczymy za każdym razem gdy zapowiadają nam kolejny sprawdzian ,doceniamy ich prace. Który uczeń lubi pisać test czy wypracowanie na kilka stron, podczas gdy w tym czasie mógłby spotkać się z przyjaciółmi i powygłupiać? Wielokrotnie ucząc się powtarzamy: ?Po co mi to? Do czego to mi się przyda w życiu??. W tej sprawie bardzo trudno o kompromis. Nie da się uczyć każdego tylko o tym, co go interesuje, co jest jego pasją. Jedni wolą rozwiązywać zadania, obliczać pola, wyliczać stężenia procentowe roztworów albo przeprowadzać doświadczenia. Inni chodzą z głową w chmurach, cały czas tylko by czytali, a miejsca zerowego używają co najwyżej jako metafory w wierszu. Zadaniem nauczyciela jest pomóc nam odkryć, co tak naprawdę lubimy. Kim chcemy być w życiu. Mają za zadanie przekazać nam to wszystko co sami wiedzą tak, byśmy się zainteresowali i sami zapamiętali.  I to właśnie robią.  Pomimo konfliktów, które nam się zdarzyły będziemy ich dobrze wspominać. W końcu wszystko co wiemy zawdzięczamy właśnie im.


Czym byłaby szkoła bez naszych kochanych Pań Woźnych ? Czasami zdarza się, że uczniowie poczują nagłą chęć opuszczenia murów szkolnych, by nie uczestniczyć w lekcji. Z własnego doświadczenia wiemy, że trudną jest ją okiełznać.... Jednak dzięki paniom pilnujących każdego wyjścia ze szkoły, niemożliwe jest opuszczenie gimnazjum. Naszym ostatnim ratunkiem jest szatnia. Gdy opuszczenie budynku się nie powiodło w głowach gimnazjalistów rodzi się nowy, jakże popularny i stary pomysł ? schowanie się w szatni. Jednak na naszej drodze pojawia się kolejna przeszkoda w postaci Szatniarka. Boksy, szafki nie uchronią nas przed czujnym okiem Strażniczki Szatni. W ten sposób nasze niecne, ale wspaniałe, pomysły zostają poskromione przez Panie Woźne -.- .
Podczas  W naszej szkole nigdy nie byłyśmy Głodne Panie Kucharki codziennie przygotowują ciepły, pyszny posiłek ? niczym u mamy w domu ! Z kolei u szkolnego sklepikarza  zawsze możemy znaleźć coś co każdemu posmakuje.
W przypływie nagłej energii czy euforii zdarzyło nam się coś zepsuć, jednak Pan Konserwator ze wszystkim sobie poradzi. Niekoniecznie będzie zadowolony z tego, że po raz setny musi przyklejać blat do stolika, ale przecież nie robimy tego specjalnie ! To zawsze samo tak wychodzi !
  Wychowawca to ktoś więcej niż zwykły nauczyciel. W szkole zastępuje nam rodziców. Nie zawsze jest wesoło i kolorowo, zdarzają się kłótnie i nieporozumienia. Jednak w sytuacjach kryzysowych zawsze, bez wyjątku możemy liczyć na swojego wychowawcę. Zna nas, wie jacy jesteśmy, i w razie czego jest w stanie rozwiązać każdy spór pomiędzy nami. Kiedy nie możemy dogadać się z nauczycielami, także możemy się do niego zwrócić. Zawsze stanie po naszej stronie i będzie nas bronił, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Każdy wie jak wygląda relacja na linii nauczyciel-uczeń. Zdarzyło nam się być źle zachowywać, czy nie wypełniać poleceń ,ale to przecież nigdy z czystej złośliwości. Tacy po prostu jesteśmy- niepokorni-my uczniowie.  Wychowawcy nasze sprawy są bliskie. Nigdy nas nie ignoruje i dba, byśmy z niczym nigdy nie byli sami. Nie ważne czy zwracamy się do niego z błahym, czy poważnym problemem, bo zawsze nam pomoże. Cieszy się z naszych wyników i osiągnięć. Rozpiera go duma gdy wygrywamy konkursy. Śmieje się razem z nami i rozmawia o wszystkim. Każda klasa ma swojego i każdy jest niezastąpiony.
 Jeżeli myślimy o szkole to myślimy też o wycieczkach. Cały rok z utęsknieniem oczekujemy tych kilku dni luzu. Poza standardowymi,  zielonymi szkołami wyjeżdżamy także do teatrów, kin czy nawet zoo. Nie dość, że świetnie bawimy się na tych wycieczkach to odkrywamy  nowe, ciekawe rzeczy. Mieszkamy w Polsce od urodzenia, ale jak mało o niej wiemy...to właśnie dzięki wycieczkom szkolnym poznałyśmy najpiękniejsze polskie miasta  i zabytki. Wycieczki to nie było tylko nudne chodzenie po muzeach i kościołach. W tym czasie spędzałyśmy świetny czas z naszą klasą, zawieraliśmy przyjaźnie i sprawdzaliśmy się wzajemnie w nietypowych sytuacjach. Odchodząc z Gimnazjum nr 1 właśnie tego będzie nam brakować...
Szkoła to był nasz drugi dom.. Czas gimnazjum to czas największych zmian. Dorastamy, stajemy się trochę poważniejsi, zaczynamy poważnie myśleć o przyszłości. Zawieramy przyjaźnie na całe życie, odkrywamy kim jesteśmy. Czasem po prostu nam się nie chce. Obowiązki nas przytłaczają i chcemy na chwile uciec gdzieś, gdzie nie będzie trzeba zakuwać. Jednak potem uświadamiamy sobie, że to właśnie wiedza którą zdobywamy w szkole daje nam szanse na wspaniałe życie w przyszłości. Każdy chciałby skończyć dobre studia, mieć szczęśliwą rodzinę i dobrze płatną prace. Jednak najpierw musi skończyć szkołę- zdobyć podstawy do dalszej nauki. Pomimo tego ,że tak często narzekaliśmy ze musimy wcześnie wstawać zawsze będziemy zawsze dobrze wspominać Gimnazjum nr 1 w Jaśle. Za wiedzę i życzliwość pedagogów .Za wszystkie wesołe sytuacje. Za wszystkie wycieczki które nigdy nie były nudne. Za każdy żart rzucony od tak na przerwie i ciętą ripostę, z której wszyscy się śmiali przez kilka następnych tygodni. Te wszystkie niezapomniane chwile złożyły się na nasze wspomnienia. I będą one niesamowite.

 
© 2009 Gimnazjum nr 1 w Jaśle
Webmaster