Gimnazjum nr 1 w Jaśle

Dzieło Komisji Edukacji Narodowej

października obchodzimy Dzień Edukacji Narodowej zwany też Dniem Nauczyciela. W tym szczególnym dniu nie może zabraknąć życzeń udanej, szczęśliwej i owocnej pracy pedagogicznej dla naszych nauczycieli. Nie można jednak nie można jednak nie zauważyć tego, co święto to upamiętnia. Chodzi o utworzenie pierwszej polskiej organizacji państwowej zajmującej się oświatą. Dla zrozumienia tych wydarzeń należy nakreślić tło historyczne, a także podjąć próbę odniesienia działań ówczesnych twórców tego dzieła do współczesnych realiów.

            Jednym z głównych celów nauczania już pod koniec średniowiecza stało się w Polsce działanie na rzecz dobra państwa. W wyniku konfliktów, które wówczas wybuchły, upadła
w końcu średniowieczna doktryna uniwersalizmu, ustępując miejsca
w wieku XVI interesom państwa. Zaczęto także zauważać interes jednostki, z czego powstało będące podstawą całej edukacji przekonanie o potrzebie objęcia nią wszystkich obywateli (słowo ?obywatel? zaczęło w wieku XVIII wypierać dawne ?poddany?, co wiązało się z tym, że najpierw szlachta i duchowieństwo, a wreszcie wszystkie warstwy społeczne zaczęły mieć udział w rządzeniu państwem i ? w konsekwencji ? zaczęły się
z nim identyfikować). Niestety, słuszny pomysł władcy jako sługi, a nie właściciela państwa, bywały wypaczony przez nadmierny rozwój prywaty. Takie zjawisko obserwowano nie tylko w Polsce, lecz i w całej Europie.
[1] Stanisław Mackiewicz w książce o ostatnim polskim królu zauważa, że w żadnym innym okresie w dziejach Europy, władcy nie liczyli się tak bardzo ze zdaniem myślicieli i filozofów.

 

            Oto, na jakim tle przyszło się reformie edukacji rozwijać. Większość szlachty ciągle jeszcze miała poglądy zaściankowe, skupiała się głównie na sobie, zaś interes państwa coraz mniej ją obchodził. Warto zaznaczyć, iż z dawnych obowiązkowych podróży zagranicznych młodzieży szlacheckiej, które miały poszerzyć horyzonty myślowe i umożliwić przeszczepienie korzystnych wzorów na grunt krajowy, zrezygnowano. Reformie ta miała dwa cele: bezpośrednio chodziło oczywiście o poprawę fatalnego stanu nauczania, który po dynamicznym rozwoju w okresie renesansu, zaczął znów podupadać, wielokrotnie mówi się też o konieczności zmiany sposobu myślenia szlachty, który doprowadził Rzeczpospolitą do upadku. Cytowany już Mackiewicz wskazuje także na zdecydowane zmniejszenie znaczenia Stanisława Augusta Poniatowskiego, który ? według niego ? lepiej zdawał sobie sprawę
z ówczesnej sytuacji międzynarodowej niż walczące między sobą stronnictwa szlacheckie. Stwierdza nawet, iż gest Tadeusza Rejtana jest pusty,
a Rzeczpospolitą mogła uratować tylko realizacja planów królewskich.
[2] Warto dodać, że monarcha już w roku 1770 spodziewał się w niedalekiej przyszłości rozbioru Rzeczypospolitej i podjął na dworze petersburskim starania o uniemożliwienie tego. Plany te jednak nie mogły się udać. We wspomnianej już ?Historii Polski? autorzy podkreślają mocno już wtedy ograniczone możliwości Stanisława Augusta do podejmowania decyzji, gdyż musiał się on liczyć zarówno z nieprzychylną opinią krajową, jak i z wszechwładnym ambasadorem rosyjskim Mikołajem Repninem.
            Przejdźmy jednak do omówienia reformy. W roku 1773 zwołano sejm, który miał uchwalić cesję[3] terytorium na rzecz państw zaborczych, czyli faktyczną legalizację rozbiorów. Większość szlachty ? pojmując patriotyzm nie do końca słusznie ? nie wzięło udziału w wyborach, więc w sejmie zasiedli głównie jawni lub półjawni agenci carycy Katarzyny II, co wymusiło na królu oddanie części władzy w ręce Rady Nieustającej. Mimo to, udało się królowi przekonać posłów do utworzenia tytułowej Komisji Edukacji Narodowej, oczywiście nie bez wsparcia tych, którzy właściwie zrozumieli służbę krajowi. Do najbardziej zasłużonych działaczy KEN należeli: Andrzej Zamoyski, Ignacy Potocki, prymas Michał Poniatowski, ks. Grzegorz Piramowicz i ks. Hugo Kołłątaj. Do głównych jej celów należało unowocześnienie programów, które dotyczyło zarówno ich treści, jak
i sposobu nauczania
[4]. Podlegały jej cztery typy szkół: elementarne, podwydziałowe, wydziałowe i główne. Wsparciem w sprawie podręczników służyło komisji utworzone dwa lata później Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych. Komisja wiele zrobiła dla rozwoju wszechstronnych nauk, zarówno humanistycznych, jak też ścisłych i przyrodniczych. Łacinę częściowo zastąpiono językiem polskim. Działalność KEN dała doskonały przykład do przeprowadzenia reform na uniwersytetach, które ? mimo, że w zakres jej kompetencji nie wchodziły ? czerpały wiele z interesujących pomysłów. Wspomniany już Kołłątaj reformował Akademię Krakowską, a unowocześnienie Uniwersytetu Wileńskiego zawdzięczamy Marcinowi Poczobut?Odlanickiemu. W roku 1772 w szkołach podlegających Komisji Edukacji Narodowej uczyło się 30000 osób. Reforma nie objęła szkół parafialnych, których było 1600. Ich znaczenie jednak systematycznie malało (w porównaniu z wiekiem XVI było ich dwa razy mniej), z powodu nie tylko niewłaściwego programu, lecz głównie źle wykształconej kadry.
B. Suchodolski podaje ciekawą, lecz ryzykowną tezę, że reforma edukacji miała być początkiem wielkiej reformy społecznej, cytując m. in. słowa Hugona Kołłątaja ?Rozum ludzki dwóch już wielkich dopełnił zamiarów: poznał, co jest fanatyzm
i prawie go do reszty wytępił; poznał, co jest despotyzm i silnie około poniżenia onego zaczął się krzątać?.
[5]
Warto dzisiaj pamiętać, jak ważne cele przyświecały twórcom tych reform. To, co udało się zdziałać można śmiało uznać za zwycięstwo, jednak i tak nie wszystko udało się zrobić. Reformy, które przeprowadzono były dopiero wstępem do Konstytucji Trzeciego Maja, która ?była wielkim zwycięstwem myśli naukowej polskiego oświecenia; ale była zarazem świadectwem jej ograniczonej siły?.4 O ograniczeniach napisałem już na początku. Należy jednak dodać, że reformy w Rzeczypospolitej wynikały z pragnienia dobra państwa przez świadomą część społeczeństwa, a nie z wyrachowania władcy, jak to miało miejsce w wielu innych państwach. Nie można jednak nie uznawać udziału ostatniego polskiego króla, który panował w bardzo trudnych czasach, a i tak potrafił wiele zrobić dla kraju, choć często był i jest krytykowany.Krzysztof Krysa


[1] Por.: B. Suchodolski, Nauka i oświata [w:] Dziejów Polski blaski i cienie, Warszawa 1964, str. 278?282;
M. Tymowski, J. Kieniewicz, J. Holzer, Historia Polski, Warszawa 1991, str. 196;
B. Suchodolski podkreśla, iż ? ujmując oświatę całościowo ? podwaliny pod reformę edukacji położył już Paweł Włodkowic (krytyk uniwersalizmu, który kwestionował prawo do nawracanie przemocą ?niewiernych?, oczywiście w interesie państwa podczas rozstrzyganego przez papieża sporu polsko-krzyżackiego). Cytuje także Stanisława ze Skarbimierza: ?Prawo naturalne jest identyczne dla wszystkich ludzi?, wreszcie wskazuje na bliższego już nam Modrzewskiego (?O naprawie Rzeczypospolitej?). Przyczynę niepowodzenia części reform upatruje w konserwatyzmie i fanatyzmie szlachty.

 

[2] Stanisław Mackiewicz, Stanisław August, Warszawa 1999, str. 177?179; oprócz prezentowanych już jego poglądów, był także przeciwnikiem antystanisławowskiej konfederacji barskiej, nazywając nawet jeden
z rozdziałów ?Konfederacja barska zgubiła Polskę?

[3] Cesja ? dobrowolne zrzeknięcie się części terytorium na rzecz innego państwa.

[4] M. Tymowski, J. Kieniewicz, J. Holzer, Historia Polski, Warszawa 1991, str. 197

[5] B. Suchodolski, Nauka?, str. 283

 
© 2009 Gimnazjum nr 1 w Jaśle
Webmaster